Wrzesień ma w sobie coś, co sprawia, że lato smakuje jeszcze lepiej. Na plażach robi się spokojniej, wieczory są przyjemniejsze, a nad Morzem Śródziemnym jesień często wydaje się jeszcze bardzo odległa.
Jeśli więc nie jesteś jeszcze gotowy, by zamienić kąpielówki na sweter, został czas na jeden ostatni wyjazd w stronę słońca.
Majorka, Apulia, Lazurowe Wybrzeże, a może kilka dni jeszcze dalej na południe? Niezależnie od kierunku, zasada jest prosta: zabierz mniej, ale wybierz lepiej. Dobra torba podróżna, odpowiednie okulary przeciwsłoneczne, kąpielówki, które sprawdzą się także poza plażą, i kilka przemyślanych dodatków w zupełności wystarczą.
Oto wrześniowa selekcja Luxury For Men: rzeczy, dla których warto znaleźć miejsce w walizce, kiedy lato dostaje jeszcze jedną szansę.
W drogę
Dobra podróż zaczyna się na długo przed startem samolotu.
Torba ma znaczenie. Nie dlatego, że bagaż powinien przyciągać uwagę, ale dlatego, że odpowiednia torba sprawia, że wszystko od momentu wyjścia z domu staje się odrobinę prostsze.
My Style Bags doskonale rozumie ten dyskretny, włoski sposób podróżowania. Canvas, skóra i ponadczasowe fasony wyglądają znacznie lepiej w lobby butikowego hotelu niż na zatłoczonej taśmie bagażowej. W kolekcji znajdziesz między innymi torby Harvard i London, pokrowce na ubrania oraz mniejsze akcesoria podróżne. Wybrane modele można również spersonalizować haftem.
W środku także warto zachować porządek. Kosmetyczka Boston daje kosmetykom i akcesoriom pielęgnacyjnym własne miejsce, zamiast pozwalać im zniknąć gdzieś pomiędzy ładowarką, koszulą i rzeczami wrzuconymi do torby w ostatniej chwili.
Mała rzecz?
Owszem. Ale dobre podróżowanie zaskakująco często składa się właśnie z takich małych rzeczy.
A w samolocie nie każda chwila musi oznaczać kolejny ekran. Album Assouline to znacznie przyjemniejszy sposób na kilka godzin ponad chmurami. Architektura, samochody, moda, kultura czy kultowe miejsca — wybierz temat, przy którym równie chętnie spędziłbyś całe popołudnie w domu.
Jest zresztą coś wyjątkowo trafnego w przeglądaniu książki o Ibiza, Amalfi czy włoskim dolce vita, kiedy sam jesteś już w drodze na południe.
A w przeciwieństwie do kolejnego serialu pobranego przed wejściem na pokład, książka wróci z tobą do domu i zostanie na półce znacznie dłużej niż opalenizna.


Nad wodą
We wrześniu nie ma potrzeby komplikować plażowej garderoby.
Vilebrequin Ultra-Light Short Swim Shorts robią dokładnie to, czego oczekuje się od dobrych kąpielówek resortowych: sprawdzają się przy basenie, szybko schną i nadal wyglądają wystarczająco dobrze, gdy lunch zaczyna się, zanim ktokolwiek zdąży się przebrać.
Lekki poliester z recyklingu i dyskretne detale Vilebrequin są dobrym argumentem za tym, by zabrać jedną naprawdę dobrą parę zamiast czterech przeciętnych. Sam model mogłem potwierdzić w ofercie Luxury For Men, ale nie znalazłem stabilnej polskiej karty produktu, dlatego na ten moment najlepiej podlinkować polską kolekcję marki.
Potem zostaje ręcznik.
Place Reservee Classic Beach Towel brzmi niemal tak, jakby powstał właśnie na ten wyjazd. Rzuć go na leżak, zabierz do małej zatoki albo zajmij nim najlepsze miejsce przy basenie jeszcze przed śniadaniem.
Na tym etapie sezonu powinno to być mniej więcej najbardziej wymagające planowanie całego dnia.
Okulary przeciwsłoneczne są natomiast obowiązkowe.
Vilebrequin Tulipwood Sunglasses VBQ X Shelter mają wystarczająco dużo charakteru, żeby się wyróżnić, ale nie na tyle, by zdominować cały look. Ręczne wykonanie we francuskiej Jurze, drewno tulipanowca, stal chirurgiczna i soczewki kategorii 3 sprawiają, że jest tu coś więcej niż tylko wakacyjny design.
Od pierwszej kawy na hotelowym tarasie po ostatniego drinka wieczorem — dokładnie tak powinny działać dobre okulary przeciwsłoneczne.
Złota godzina
Każdy wrześniowy wyjazd w końcu dochodzi do tego samego momentu.
Upał odpuszcza. Przy basenie robi się ciszej. Światło zmienia się w złote i nagle nikt nie ma szczególnej potrzeby, żeby gdziekolwiek się spieszyć.
Na polskiej stronie dostępny jest obecnie kompaktowy Backgammon Travel Set. Zwijana konstrukcja sprawia, że bez problemu mieści się w walizce, a po rozłożeniu zmienia się w pełnoprawną planszę gotową na hotelowy taras, plażę czy stolik przy basenie. Pionki i kostki można schować w zintegrowanej kieszeni.
Coś zimnego do picia. Jeszcze jedna partia przed kolacją. I absolutnie żadnego miejsca, w którym trzeba być za pięć minut.
Niektóre z najlepszych rzeczy zabieranych w podróż wcale nie pomagają dotrzeć gdzieś szybciej.
Dają dobry powód, żeby zostać tam, gdzie właśnie jesteś.


Na koniec
Lato nie kończy się tylko dlatego, że skończył się sierpień.
Dla niektórych wrzesień jest wręcz jego lepszą wersją: spokojniejsze plaże, przyjemniejsze wieczory, wciąż ciepłe morze i jeden ostatni powód, żeby nie chować lnianych koszul na dno szafy.
Pakuj lekko. Zabierz rzeczy, których naprawdę lubisz używać. I zostaw trochę wolnego miejsca na coś, o czym przed wyjazdem jeszcze nie wiedziałeś, że wróci z tobą do domu.
Zima może poczekać.